zBLOGowani.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Sophie od Konrada - mega efekt i wygoda bez fiszbiny

Jakoś tak się utarło, że brafitting kojarzy się większej części społeczeństwa z dopasowaniem biustonosza do pełnego biustu. Sama często spotykam się z twierdzeniem innych kobiet, że "te z małym biustem mają łatwo; na nich wszystko świetnie leży".

Nic bardziej mylnego!

Drobny biust rządzi się innymi prawami, brafitting takiego biustu to często zbiór zupełnie innych zasad niż tych, które dotyczą większego biustu. Jest więc oczywiste, że ten pierwszy wymaga innego podejścia.

Podkreślam, że moja dzisiejsza notka dotyczy dojrzałych kobiet. Nastolatki i biust dojrzewający to zupełnie inna kategoria tematyczna i nią dzisiaj nie będę się zajmować.

Wracamy do tematu.

W kobiecych czasopismach czytamy czasem o problemach pań z większym biustem. Kobiety często mówią " duży biust był zawsze powodem moich kompleksów", skarżą się, że już od szkoły podstawowej dokuczali im koledzy, że wstydziły przebierać się przed lekcjami w-f itp.

Tymczasem z właścicielkami drobnych biustów bywa podobnie. Nie policzę już, ile to razy słyszałam "mam 25 lat, a biust jak u dziewczynki" lub "wszystkie bluzki są na mnie za luźne w tym miejscu", a nawet "jak tylko uskładam pieniądze - na pewno zrobię sobie piersi!".

Rozumiem jednocześnie, że niektóre drobnobiuściaste panie wzdrygają się na widok puszapów. Twierdzą, że są, jakie są i nie potrzebują społecznej akceptacji do pozytywnej samooceny. Jednak nie mam zamiaru piętnować kobiet, które chcą, by ich biust wyglądał na większy, tak jak nie mam zamiaru piętnować kobiet, które noszą szpilki, by wysmuklić nogi czy robią sobie biust/usta/brzuch u chirurga plastycznego, bo te dotychczasowe po prostu im się nie podobają.

Wszak (prawie) wszystkie krzyczymy dzisiaj "moje ciało-moja sprawa!", więc czy nie powinnyśmy uszanować decyzji tych, które chcą za pomocą odpowiednio dopasowanego stanika powiększyć sobie biust czy zmienić jego kształt? Twierdzę, że moja rola jako brafitterki to przede wszystkim dyskretna i empatyczna pomoc w doborze odpowiedniego fasonu/rozmiaru a nie moralizowanie i nauczanie każdej drobnobiuściastej klientki, że puszap to samo zło. Bo tak wcale nie jest.

Uważam też, że lepiej, bym to ja dobrała kobiecie "puszka", niż miałaby to zrobić na własną rękę, w pierwszej lepszej sieciówce ze stanikami made in Bangladesh, lub na targu (byłam wczoraj na biłgorajskim targowisku, wierzcie mi - wiem, o czym piszę).

Zastanawiałam się więc, czy w ogóle istnieje jakiś sposób, by połączyć trzy kwestie - wygodę, brak fiszbiny w miseczce oraz bardzo dobrą konstrukcję push-upa. Co prawda różne marki zapewniają potencjalne klientki w swoich telewizyjnych reklamach, że ostanikują je w najwygodniejsze na świecie, bezfiszbinowe staniki, robiące cuda z ich biustem, jednak w życiu bywa (jak się potem niejednokrotnie przekonuję w przymierzalni) różnie ;).

Po kilku krótkich flirtach z różnymi markami myślę, że jeśli TA firma nic nie skiepści w swoim bezfiszbinowcu-puszapowcu, to będę miała z niej pożytek. A właściwie moje klientki będą miały. Choć w zasadzie, nie czarujmy się - satysfakcja będzie obustronna. 

Przechodzę do meritum.

Od niedawna mam przyjemność pracować z modelem o wdzięcznym imieniu Sophie. Jest to najmłodsze dziecko marki KONRAD.

Biustonosz został uszyty z termicznie formowanej pianki w kolorze Pink Marshmallow. Miseczki posiadają stałe wypełnienie, jednak nie są to zdecydowanie push-upy w wersji max. Niektóre panie mają wręcz obawę, czy ten biustonosz nie pomniejszy im biustu. 

 

"Naprawdę? Czy ten "płaszczak" jest w stanie zrobić cokolwiek z moimi drobnymi piersiami? Nie wierzę!" - mówią, gdy wysłuchawszy ich czekiwań - podaję Sophie. Bo też nie sprawia ona wrażenia zaprawionego w boju "pakera" ;) !

Stanik jest mięciutki, lekki, niby płaski, ale doskonale wyprofilowany. Na wieszaku wygląda niepozornie, za to na kobiecym biuście już od pierwszej chwili od założenia zaczyna roztaczać wokół swój czar. Niezależnie od tego, jaką biust ma konsystencję, w jakim jest wieku, jakiego wyznania i poglądów politycznych - kiedy do przymierzalni trafia Sophie, słychać z niej zawsze najpierw odgłos głęboko wciąganego do płuc powietrza a potem entuzjastyczne komentarze. Łagodnieją obyczaje, nawet, jeśli klientka wpada poddenerwowana po całym dniu stresującej pracy :D.

Biustonosz potrafi zgrabnie zebrać biust ku środkowi, często wypracowuje tzw. dolinkę. Zaskoczę Was, bo...Sophie nie ma fiszbin! Ani tych w miseczce, ani tych bocznych. Szerszy pas koronkowego obwodu podszytego siateczką przekłada się na stabilne i wygodne opinanie okolicy okołożebrowej.

Design tego stanika określiłabym jako barokowo-buduarowy. Czarna koronka na różowym spodzie nadaje mu odrobinę frywolności, jednak całość utrzymana jest w dobrym smaku i nie jest absolutnie kiczowata. A nawet, gdyby była - wybaczyłabym mu to, tak jak kochający, mądry rodzic wybacza swojemu potomstwu poszukiwanie własnego stylu ;)

Jestem też skłonna zaakceptować skromną rozmiarówkę miseczkową  (od B do D). Rozumiem, że to nowy model, firma czeka na reakcję rynku.

Jednak jest coś, czego nie mogę Konradowi wybaczyć. Przy całej mojej tolerancji i skłonności do tłumaczenia całego zła tego świata przyczynami obiektywnymi.

Bo jak mogłeś, Konradzie? Jak mogłeś? I DLACZEGO?!?!

Dać kobietom świetny, lekki, przewygodny biustonosz, robiący na dokładkę fajny efekt nabiustny i ... nie zrobić obwodu 65?

 

 

 

P.S.

Wszystkie pianki Marshmallow użyte do aranżacji zdjęć zostały przeze mnie okrutnie pożarte

(a miały iść na talerzyk i planowałam nimi częstować klientki, ćwicząc jednocześnie swoją silną wolę)...

Wiem, jestem bestią.

Możecie sprawę zgłosić odpowiednim służbom.

P.S.2.

JUPI! Dzisiaj, 22.11.2017 Konrad przysłał pakę Sofijki i są (są! są!) 65-ki! 

 

wtorek, 26 września 2017, renulec

Polecane wpisy

Komentarze
2017/10/05 22:01:36
ładnie się prezentuje, ale naprawdę... bez 65?! Żarty...
W tej kategorii bezfiszbinowych puszapów u mnie świetnie sprzedaje się b.splendid firmy b.tempt d.
Niestety, jest tylko w jednym kolorze.
Przyznaję, że drobny biust to zupełnie inna sprawa i czasem trudniej coś dobrać. Sieciówkowe miseczki A są najczęściej zbyt głębokie na przykład...
-
2017/10/06 13:25:18
@Brafinette, serio. Ale nie jest to awykonalne, ponieważ na Salonie Bielizny, który odbył się w Łodzi w ubiegłą niedzielę jedna z autorek bloga MiskiDwie prezentowała na sobie rozmiar 65E (co jest dla mnie zastanawiające, bo nasza chyba UK 30G, no, ale czego się nie zrobi dla empirii ;) . Więc co mi tu Konrad ściemnia, że nie da rady. Jak udowodnił, że dał.
"Moje" drobne biusty są pod wrażeniem tego stanika. Naprawdę jakąś petycję stworzę do nich o 65-ki i kolory chyba, bo warto. Przyłączysz się?
-
2018/01/04 13:11:07
No efekt może być ciekawy. Muszę z mężem się wybrać na takie zakupy może mi sprawi na urodziny jakiś taki zestaw ;)