O autorze
Instagram

Sklep Internetowy NoszeBiustonosze.pl





RSS
środa, 02 września 2015

W maju miałam niewątpliwą nieprzyjemność zobaczyć jak wygląda obrzęk limfatyczny kończyny dolnej. Widziałam też, jak powinien zostać przeprowadzony oraz ile wiedzy i umiejętności wymaga prawidłowy masaż takiego obrzęku.  Ten "mój" (a właścicie nie mój a osoby, ktorej towarzyszyłam) masaż został wykonay przez jednego z najlepszych w kraju fizjoterapeutów. Długa rozmowa z tym fizjoterapeutą wywarła na mnie tak duże wrażenie, że od tamtej pory zwracam jeszcze baczniejszą uwagę na dobór odpowiedniego pasa obwodu w domierzanych przeze mnie stanikach. Noga a biust - ktoś powie - przecież to są dwie różne części ciała, co ma piernik do wiatraka?

Otóż ma. W obu tych częściach ciała przepływa właśnie limfa zwana chłonką.

Wciąż nie mogę się nadziwić, jak wielkie znaczenie ma dla naszego organizmu ten płyn ustrojowy i jak bardzo człowiek przez chorobę, ale także nieświadomość czy lekkomyślność (także osób trzecich) jest w stanie "sam się zepsuć".

Zdaję sobie sprawę z tego, że to, co dla Was przygotowałam nie jest z pewnością wykładem uniwersyteckim, ale mam nadzieję, że rzuci odrobinę "innego" światła na kwestię zaniżania obwodów w biustonoszach. Poza tym uważam, że brafitting nie jest kostyczny, wciąż się zmienia, ewoluuje. Nie możemy przecież przez lata trzymać się metod, które niekoniecznie sprawdzają się, gdy (używając terminów matematycznych) -  będziemy je stosować jako wartości bezwzględne, nie biorąc pod uwagę wielu otaczających nas brafittingowych wartości zmiennych, prawda?

Uwaga, teraz będę się wymądrzać ;) !

 Co to jest limfa?

Za wszechwiedzącą Wikipedią - jest to " płyn tkankowy spływający do naczyń chłonnych, tworzących układ naczyń limfatycznych (układ chłonny). Chłonka jest zbierana przez naczynia chłonne aferentne, ślepo zakończone, zaczynające się w tkankach[1]. Transportowana jest do węzłów chłonnych, skąd z kolei przy pomocy naczyń chłonnych eferentnych wyprowadzana jest do krwiobiegu[2]." (przypisy tamże)

W uproszczeniu i swoimi słowami - limfa, zwana chłonką, to płyn o żółtawym zabarwieniu. Zawiera on białka, wodę, tłuszcze, sole mineralne, białe ciałka krwi a jego głównym źródłem jest przesącz z osocza krwi, wydzieliny komórek i przewodu pokarmowego. Przepływając przez organizm limfa zbiera substancje toksyczne i odprowadza je do węzłów chłonnych, które filtrują chłonkę oczyszczając ją z wirusów, bakterii, grzybów i komórek nowotworowych oraz produkują przeciwciała.


Jak wygląda układ limfatyczny?

W uproszczeniu tak:

Jak widzicie na powyższym obrazku - można go podzielić na cztery części:

- naczynia chłonne szyi (odprowadzają chłonkę z głowy i szyi);

- naczynia chłonne klatki piersiowej (odprowadzają chłonkę z kończyn górnych i latki piersiowej, w tym - piersi);

- naczynia chłonne jamy brzusznej (odprowadzają chłonkę ze wszystkich narządów jamy brzusznej);

- naczynia chłonne miednicy (odprowadzają chłonkę z dolnej części tułowia).

 

Zrobiło się trochę "szkolnie"? Przecież mamy już wrzesień ;) !

 

Ok, teraz trochę rozrywki i nauki w jednym. O roli układu limfatycznego zabawnie ale też bardzo trafnie i konkretnie traktuje jeden z odcinków mojego ulubionego ongiś serialu animowanego "Było sobie życie"----> KLIK (mogłabym oglądać w nieskończoność!).

Nikogo zapewne nie zdziwi to, co teraz napiszę, iż mnie najbardziej zainteresowały naczynia i węzły chłonne klatki piersiowej, i na nich się skupię.

Naczynia chłonne klatki piersiowej i kończyn górnych odprowadzają chłonkę do węzłów chłonnych pachowych. Tam następuje jej filtrowanie. Następnie limfa jest kierowana do przewodu piersiowego i przewodu chłonnego prawego, które u podstawy szyi łączą się z dwiema żyłami. W ten sposób limfa wraca do krwioobiegu.

Same więc widzicie, jak niezwykle istotnym jest dla naszego zdrowia, by krążenie limfy przebiegało w naszym ciele w niczym nie zaburzony soposób.

I tu ciśnie się na usta pytanie:

Czy zbyt ciasny biustonosz ma wpływ na swobodny przepływ limfY?

Absolutnie nie jestem zwolenniczką teorii Sydneya Ross Singera, która mówi o szkodliwości biustonoszy i nawołuje kobiety do nienoszenia ich.

Nie jestem jednak też zwoleniczką teorii ciasnego obwodu stanika. Bo co mieści w sobie według Was określenie "ciasny"? Jedna Pani powie, że jest to obwód, który lekko opina klatkę piersiową, a inna - że uniemożliwia oddychanie. Obie w pewnym sensie mają rację. Ale może któraś ma rację dobitniejszą, bardziej przekonującą ;) ?

W mojej ocenie prawda leży pośrodku - biustonosz powinien mieć opinający, naprężony, ale WYGODNY, a nie dyskomfortowy obwód! I furda tam teoria dwóch palców wkładanych pod karczek stanika, furda  mocno naprężonym ramiączkom, kiedy stanik po prostu BOLI i stanowi niemal realne zagrożenie dla prawidłowego działania układu chłonnego!

Uważam, że rola braffiterki nie polega na wydawaniu wyroku - proszę nosić jedynie słuszny rozmiar (np. brytyjskie 34H), ale polega przede wszystkim na zebraniu dokładnego wywiadu, oraz wypracowaniu WSPÓLNIE Z KLIENTKĄ bieliźnianego consensusu. I nie zawsze, nawet kiedy Pani kupuje dwa czy trzy staniki na raz - jest to ten sam obwód. Rolą brafitterki jest czuwać, czy 70-ka z jednego modelu opina klatkę piersiową i pracuje tak jak 70-ka z innego modelu. Jeśli ma wątpliwości - prosi o pozostanie przez jakiś czas w tym staniku, poruszanie się w nim. Odpowiedzialna brafitterka ZADAJE PYTANIA, ponieważ sama z siebie, a nawet na mocy zawieszonego na ścianie certyfikatu brafittingu - nie jest alfą i omegą.

Chcę poddać pod rozwagę moim Czytelniczkom i podkreślić z całą mocą właśnie dzisiaj kiedy prawie każdy sklep z bielizną podpiera się hasłem "profesjonalny brafitting" - drukuje postery, wystawia potykacze itp - Oddawajcie swoje biusty w odpowiednie (i odpowiedzialne!) ręce, moje drogie! 

14:19, renulec
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Pewna pani z miejscowości Spała

Posiadać pierś jędrną bardzo chciała

Lecz nosiła stanik fatalny

Więc jak biust idealny

Niewiasta owa mieć miała?

 

Powyższy limeryk napisałam pod wpływem wydarzeń ubiegłego tygodnia. Otóż wczoraj w pobliskim Szczebrzeszynie zakończył się pierwszy ogólnopolski festiwal pod nazwą Szczebrzeszyn stolicą języka polskiego. O całym przedsięwzięciu i jego idei dowiecie się tutaj---> KLIK

Domyślacie się teraz zapewne, że festiwal był niekwestionowaną ucztą dla językoznawców:

Zaś pokarm dla duszy stanowiły spektakle i koncerty towarzyszące:

Znalazłam tam też coś fajnego także dla ciała ;)

 Sierpień to miesiąc wielu ważnych, kulturalnych wydarzeń  na Roztoczu i Lubelszczyźnie (czy ktoś z Was może wie, jakich jeszcze?). Zapraszam Was serdecznie w moje strony w przyszłym roku, w sierpniu. Koniecznie zajrzyjcie wtedy przy okazji do Noszę Biustonosze :D !

15:02, renulec
Link Komentarze (4) »
piątek, 03 lipca 2015

Z zamiarem napisania notki o Selenie nosiłam się juz od jakiegoś czasu, ale do napisania jej zmusiła mnie niejako sytuacja na polskim rynku stanikowym.

Po zachłysnięciu się Polek kilka lat temu szeroką brytyjską rozmiarówką, euforycznych zakupach biustonoszy we wszystkich odcieniach tęczy ("bo przecież nareszcie JEST mój nieosiągalny rozmiar 30FF, więc chcę mieć jak najwięcej staników i wynagrodzić sobie poprzednie suche lata!") - przyszedł czas na refleksje. 

Moje nadeszły wraz ze zwyżkującym kursem funta, a co za tym idzie - z podwyżkami cen w zakupie hurtowym. Nagle okazało się, że za ten sam nowy stanik produkcji brytyjskiej klientka musi zapłacić więcej.

Kilkanaście razy usłyszałam - przecież to niesprawiedliwe! Rynek zaznajomiony jest już z markami, krojami, klientki mają swoje ulubione modele i nagle trzeba za nie płacić więcej? Czy pani przypadkiem nie chce dorobić się na rosnącej popularności brafittingu? Chciwość to przecież grzech!

Szybko zrozumiałam, że jakiekolwiek tłumaczenie przyczyny podwyżek tak naprawdę klientki niewiele obchodzi. Patrzą przez pryzmat swoich portfeli i trudno mieć im to za złe.

Postanowiłam więc poszukać w kraju stanika, który miałby:

- szeroką rozmiarówkę,

- "bazę" oraz interesujący "sezon",

- szerokie ramiączka,

- dobrą jakość materiałów i szycia,

- konstrukcję, która naprawdę "dawałaby radę" w pełnej rozmiarówce,

no i oczywiście

- cenę konkurencyjną w stosunku do zagranicznych marek.

Czy znalazłam?

Owszem.

Właśnie mija rok od czasu mojej znajomości z Seleną. Jest to nieusztywniany biustonosz o kroju balkonowym, ktorego producentem jest malutka rodzinna firma - Nessa z Kłobucka koło Częstochowy (woj. śląskie).

Pierwsze moje Seleny miały kolor cielisty a zamówienie ( w rozmiarówce polskiej) wyglądało tak:

65E-N

70D-M

75C-L

80B-K

85B-J

90B-I

95B-H

Czy któraś z Was pamięta może biustonosz St. Tropez brytyjskiej marki Pour Moi? Szybko okazało się, że Selena jest całkiem niezłym zamiennikiem Tropeza. Dobrze dźwiga biust, ma szeroką fiszbinę. Nadaje piersiom regularny, okrągły kształt. Nie jest to co prawda stanik, który mocno wypycha biust ku górze jak a i jego zabudowanie należy do sporawych, niemniej został pokochany przez moje klientki. Cenią go za szerokie ramiączka, wygodny obwód, dość szerokie boczki i "bezpieczny" podkrój miski w okolicy pachy. Ilość haftek przy zapięciu uzależniona jest od rozmiaru biustonosza. Trzyhaftkowe stosowane jest w obwodzie 65 od miseczki F, 70 od G, 75 od F, 80 od E, 85 od D, 90 od C, 95 od B i 100 od B. Stanik posiada też pionowe fiszbiny boczne, które nie pozwalają się nieestetycznie i niekomfortowo podwijać obwodowi.

W ciągu roku Nessa wykonała spory krok do przodu. Po wstępnych testach i po bardzo ciepłym przyjęciu Seleny przez rynek, marka zdecydowała się poszerzyć rozmiarówkę tego modelu. Teraz wygląda ona następująco:

65E-S 

70D-R

75C-P

80B-O

85B-N

90B-M

95B-L

100B-K

Nietrudno zauważyć, że w każdym z powyższych obwodów poszerzono rozmiarówkę o cztery miseczki.

W chwili obecnej żelazna bazówka Seleny to kolory cielisty, biały, czarny, ecru i ecru z beżem. Te kolory szyte są w powyższych rozmiarach.

Dodatkowo Nessa uszyła dwa kolory sezonowe - koral i czerwony. Te z kolei szyte są w "starej" rozmiarówce.

Na biuście Selena w kolorze cielistym i rozmiarze 75J wygląda tak: 

W kolorze koralowym (rozmiar 85J) tak:

Przy okazji - dziękuję serdecznie Justynie Czaprackiej-Abramowicz, właścicielce Salonu Brafittingu w Nowym Tomyślu za podesłanie powyższej fotki.

A w kolorze czarnym (rozmiar  65N) tak (to zdjęcie również podesłała mi Justyna):

 

Poniżej kolor ecru. Tutaj z kolei koleżeńską pomocną dłoń ze zdjęciem wyciągnęła do mnie Monika Kuchna-Mrozek, właścicielka Salonu Kobiecy Raj u Brafitterki z Łęcznej. Dziękuję Moniko!

 

Nie mam niestety zdjęć "nabiustnych" Seleny białej, ecru-beżowej i czerwonej, ale wierząc w potęgę Waszej wyobraźni w tej materii podrzucam fotki "nieobiustowanych" modeli:

 

 

Konkluzja tej notki jest taka - polskie firmy naprawdę MOGĄ uszyć model, który będzie podobał się kobietom i który będzie dobrze pracował. W przypadku Nessy jest to o tyle pocieszające, że Selena zapoczątkowała serię udanych softów tej marki. Po tym staniku na polski rynek bieliźniany raźno wkroczyły Toni (rubin i brąz), Sofia (łosoś) oraz Rossa (szara i cappucino). W podobnej do Seleny rozmiarówce :) Radzą sobie na tym rynku chwacko, więc z pełnym przekonaniem stwierdzam dziś, że minęły już czasy kiedy inni polscy producenci mogli patrzeć z pobłażaniem na producencką "świeżynkę", którą jakiś czas temu była Nessa. 

Ale o nowych softach Nessy napiszę być może za jakiś czas, jeśli oczywiście będziecie tylko chciały. Tymczasem życzę Wam relaksującego, pięknego weekendu!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 126