O autorze








zBLOGowani.pl
piątek, 21 grudnia 2018

Podrzucam Wam na szybko mój najnowszy nabytek. Na pierwszy ogień poszedł rozmiar 85N, więc uwierzcie mi na słowo, że ten stanik DAJE RADĘ. Zapewni okrągły kształt piersiom oraz niezłe zebranie ich w dekolcie. Obwód trzyma stabilnie, aczkolwiek optowałabym w stronę lekko luźniejszego niż większość obecnych produktów Nessy (owszem, to kolejne dziecko tej marki).

Jedyne zastrzeżenie jakie zgłoszę producentowi to ramiączka. Mam obawę, że po "wyrobieniu" mogą się zwijać i ślizgać, no ale czas pokaże, obym dmuchała na zimne. Wierzę, że producent rozwieje moje wątpliwości rzeczowymi argumentami.

Biustonosz jest piękny. Zaryzykuję wręcz stwierdzenie, że nawet "glamurny". Choć w szwalni otrzymał imię Mia - u mnie na zawsze pozostanie Panną Migotką.

Zakres rozmiarowy tego modelu: 

65E-S

70D-R

75C-P

80B-O

85B-N

90B-M

95B-L

100B-K

105B-J

110B-I

Jak widzicie - Panna Migotka zdążyła pojawić się u mnie akurat przed świętami. Nie jestem zwolenniczką kupowania biustonoszy przez mężczyzn w czasie, gdy ogarnia ich tzw Weihnachtsfieber, więc proponuję nie pokazywać im tych fotek. Jeśli jednak niektóre z Was kupowanie sobie bielizny bez okazji okupują potem wyrzutami sumienia, to przypominam im, że zbliżająca się Gwiazdka jest dobrym pretekstem, by sprawić sobie i swojemu biustowi coś fajnego ;).

14:08, renulec
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 grudnia 2018

Ojej, to kiedy my się ostatnio klikaliśmy? Jakieś kilka dobrych witryn temu! Jestem więc Wam winna co najmniej kilka historii, ale zacznę może od tej najbardziej mrożącej w żyłach krew...

Odwiedziła mnie Pani z Urzędu Skarbowego.

Weszła do mojego przybytku. Przystanęła naprzeciw i taksującym, surowym wzrokiem zmierzyła mnie kilka razy od stóp do głów. W tym czasie przemknęło mi przed oczyma całe moje życie - przedszkole, egzaminy do liceum, pierwsze wranglery i pierwsza spalona trwała robiona samodzielnie na warkoczyki. "Kontrola! Będzie mandat! Jestem czysta jak łza, ale będzie jak nic! W drodze łaski może najniższy..." - pomyślałam w panice, z miejsca szykując swój mentalny biznesowy ogon do podwinięcia pod siebie.

"Przyszłam sobie panią obejrzeć!" - oznajmiła głośno, dalej przeszywając mnie spojrzeniem.

Posłusznie zrobiłam lekki obrót w prawo, a następnie w lewo, prezentując się Pani w całej krasie. 

Kobieta, prześliznęła się obojętnym wzrokiem po mnie, po czym rozejrzała się powoli po wnętrzu. "Nie mam jeszcze wycenionej ostatniej partii staników! Leżą na honorowym miejscu, na ladzie. Wyjęte z pudełek i NIEOMETKOWANE. Za to pewnie dałaby mi chętnie jakieś 2 lata karceru"- rozmyślałam smętnie. Następnie Pani zapatrzyła się na sportowe staniki Panasza ("Matuchno, czy wydrukowałam ostatnią fakturę zakupową? Będzie dym!").

Jej wzrok sposępniał. Zdałam sobie sprawę, że to nie przelewki i moja karna postawa na nic się zdała. Napięcie sięgnęło zenitu. Pytanie malujące się na jej twarzy z pewnością miało mnie zdezorientować, a następnie - zwalić z nóg. Poczułam się jak ostatnia torebka od Miu Miu, zagoniona przez sforę krwiożerczych celebrytek do wnęki sklepowej podczas wyprzedaży -70%. Coś we pękło. Niczym Raskolnikov polskiego małego handlu, miałam już paść przed nią na kolana i ze łzami w oczach, zanosząc się szlochem - wyznać swoje grzechy. 

"Sama pani zrobiła tę witrynę, czy ktoś to dla pani robi? Bo zawsze, kiedy tędy przechodzę - oglądam, co tu jest nowego. Dzisiaj postanowiłam zawrócić i powiedzieć to pani osobiście!" - rzekła z uśmiechem, który mnie tak zaskoczył, że zapomniałam języka w gębie ;).

 

Z tej historii wypływa morał. A w zasadzie dwa:

Morał 1.

Nawet najbardziej szalony twórca ma swoich fanów. 

Morał 2.

Kontrola z Urzędu Skarbowego może przybrać postać dobrodusznej cioci Teodozji, wracającej prosto z nieszporów...

 

Tymczasem zostawiam Was z moim "okiennym" utworem. W końcu rozrastające się w niekontrolowany, nieprzewidywalny (jak się okazuje) i nieewidencjonowany sposób grono jej entuzjastów do czegoś zobowiązuje, prawda ;) ?

 

#biłgoraj #visualmerchandising #noszebiustonosze #brafitting #dopasujstanik #zdrowybiust #oknosklepowe #witrynasklepowa #małafirma

14:27, renulec
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 września 2018

Do marki Viania podchodziłam dość nieufnie. Bo jak to? Ja, brafitterka z ambicjami mam pracować z marką, która posiada okrojoną rozmiarówkę? Nie produkuje obwodów 65? Misek powyżej G?

To się nie uda! - myślałam.

Pomimo to dałam Viani szansę i dwa lata temu spotkałam się z jej dystrybutorem.

I nie żałuję. 

Od tamtego czasu w jednej z moich Szuflandii mieszkają krasnoludki. Żartowałam ;-). Ale tylko częściowo. Bo o ile każdy wie, że nie ma żadnych krasnoludków, to nie każdy wie, że ja swoją Szuflandię Vianiową mam. Mieści się w niej cała rozmiarówka Karolajny :-D.

Karo to spejserek, czyli po prostu - skromny, wygodny biustonosz-piankooddychacz. 

 

Zgodnie z moimi przewidywaniami - polubiły ją biusty moich klientek. Karola, jak to "spacery" - nie jest mocnym zbieraczem, nie wypycha biustu w górę i nie torpeduje go w przód. Jest to przyzwoicie leżący, gładki, lekki biustonosz codzienny. Lubię o niej mówić, że nie wpycha się przed corinową Virginię, ale też leży lepiej niż niejeden inny, znany mi biustonosz typu spacer. Jednym słowem - Carola zna swoje miejsce w szeregu. Także tym inwestycyjno (z punktu widzenia sklepu)-wydatkowym (z punktu widzenia klientki). Dość często więc kobiety, kiedy podaję im dwa lub trzy biustonosze typu spacer - wybierają Karolkę.

Z punktu widzenia brafitterki:

Lubię jej powtarzalne ozdóbki - charakterystyczne naszywki z "kulkowym" motywem; lubię podwójny obwód, często chwalony za niesłychaną wygodę; lubię dobrą jakość miseczki
i nieodkształcające się haftki. Lubię jej ponadczasowość i jednocześnie - lubię jej nowe kolory (w bazie ecru, cielisty i volcano; w ciągu roku dwa nowe, sezonowe).

Nie lubię zawężonej rozmiarówki (obwody od 70 do 95, miski od B do G).

Generalnie?

Polecam. Sama mam beżowy, volcano i mietę.

Z punktu widzenia sprzedawcy:

Sięgając pamięcią wstecz i odkurzając swoją akademicką wiedzę na temat analizy portfela produktowego według macierzy BCG (dla dociekliwych - przeanalizujemy w ten sposób kilka modeli, chcecie?) - Carolę mogę śmiało obsadzić w roli dojnej krowy.

Generalnie?

Polecam. Fajny, przyzwoicie rotujący, dobry jakościowo i atrakcyjny cenowo biustonosz. W czasach, gdy nasze klientki coraz częściej szukają oszczędności - patrzą na Karolajnę coraz łaskawszym okiem.

Tło fotki dzięki  unsplash-logoLuis Mejicanos

 

#spacerbra #viania #dopasujstanik #noszebiustonosze #brafitting #zdrowybiust #biłgoraj

13:51, renulec
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 142