O autorze



Sklep Internetowy NoszeBiustonosze.pl





RSS
sobota, 14 lutego 2015

Walentnki to nośny temat. Pomyślałam, że duże serce w witrynie to byłoby COŚ.

Jednak wiśta-wio - łatwo powiedzieć. Gdy zaczęłam gromadzić materiał na ekspozycję okazało się, że wszystkimi mniej lub bardziej plastycznymi drutami mogę sobie zadrutować jedynie dziurę w skarpecie ;) Na serce nie nadaje się ani taki z fi 5mm (niestety, jednak zbyt giętki), ani tym bardziej taki z fi 10mm (ten z kolei zbyt sztywny).

Postanowiłam wybrać się na wycieczkę do lokalnego Majstra w nadziei, że w tam, u budowlanej mekki na wiadomy element konstrukcyjny spłynie nagle z niebios świetlny promień i wybawi mnie od zgryzot. Promień nie spłynął, ale podczas przemierzania marketu omal nie zabiłam się o porzucony w kącie lekki, aluminiowy kątownik.

Eureka!

Kupłam dwie sztuki tego dobra (w zawrotnej cenie 5,60zł), przetransportowałam do salonu i powyginałam każdy kątownik w odpowiednim miejscu. Potem wystarczyło połączyć je w jeden kształt i owinąć w czerwony, błyszczący łańcuch choinkowy. Serce zostało podwieszone od góry na dwóch łańcuszkach i hakach, zaś wyprofilowane przy pomocy moich ukochanych, niezastąpionych żyłek wędkarskich. Resztę witryny wypełniły samoprzylepne karteczki-serduszka i manekin odziany w bieliznę od Gossarda.

Wieczorem lametowy łańcuch błyszczy się tak, że momentami sprawia wrażenie iluminacji (sorki za niewyraźne zdjecie, ale na wyraźnych nie mogłam uchwycić gry światła):

Tu bez błysku, ale za to widać efekt końcowy:

Tak więc nad Walentynkami głowy sobie zbytnio nie łamałam, więc póki co szaleństwo mi nie grozi.

Ale co by tu na marzec... ;) ?

poniedziałek, 09 lutego 2015

Spora część damskiej populacji nie zawraca sobie głowy obwodem stanika. Obwód - dwie gumki i kawałek materiału opinające naszą klatkę piersiową - są w ich ocenie rzeczą nieistotną, błahą. Bo przecież każda kobieta wie, że w staniku  najważniejsze są przecież miseczki - to, jaki kształt nadają piersiom, ewentualnie ważne są ich walory estetyczne. Rzadko kiedy podczas zakupów i mierzenia kolejnego stanika w przymierzalni panie zwracają uwagę na to, jak pracuje obwód. Adrenalina towarzysząca przymiarkom skacze im czasem tak wysoko, że skupiają się wyłącznie na dopasowaniowym aspekcie ich "przodów" (czy miska nie jest za mała/duża, czy biust jest zebrany z boków ) i "tyłów" (czy stanik nie podjeżdża do góry, czy nie wyciska "boczków") pomijając niemal zupełnie kwestię pracy obwodu.

Ktoś zapyta - czy praca obwodu w ogóle ma jakieś znaczenie? 

Owszem! 

Panie przychodzące do mnie skarżą się czasem, że nawet po dwóch-trzech godzinach po założeniu nienajnowszego stanika odczuwają niemiłosierne "picie" w okolicy okołożebrowej. 

Temat mnie zainteresował, bo ki czort? Obwód wcale nie ścisły, czasem wręcz luźnawy, a o 16.15 po wyjściu z pracy kobieta ma odciśnięte mocno czerwone pręgi i skarży się, że "to" po prostu ją boli!

I wiecie, do jakich wniosków doszłam? W 90% były to staniki  sieciówkowe, uszyte z tańszych materiałów, z pojedyńczymi, niczym nie podszytymi obwodami!

Najczęściej w takich przypadkach winę za taki stan rzecz ponosi właśnie nieprzemyślane zaprojektowanie obwodu. Obwód, który został uszyty jedynie z cienkiej koronki czy mikrofibry, a do niego doszyto dwie dość cienkie, "sznurkujące" przy rozciągnięciu gumki będzie się szybko rozciągał, a gumki, które "nie nadążą" z rozciąganiem za materiałem - będą wpijać się niemiłosiernie w ciało. O takim zjawisku mówi się, że "obwód trzyma się na gumkach".

Często widać to już od razu, gdy tylko pani zdejmie bluzkę. I, jak widzicie, pani na zdjęciu poniżej nie ma ani grama "ocieplacza" w okolicy obwodu a on sam jest dość luźny (świadczy o tym jego marszczenie się):

 Dlatego uczulam Was na to, by oprócz uwagi, jaką poświęcacie miseczkom, poświęcić też sporą jej część na oględziny obwodu.

Polecam Wam obwody wykonane z mocniejszej siateczki, a jeśli już jest to koronka czy cienka mikrofibra - najlepiej by podszyte były dodatkową warstwą materiału.

Co robić, jeśli jednak baaaardzo podoba się Wam stanik a posiada obwód, który budzi Wasze wątpliwości?

Hmmm...Spędzić z nim w przymierzalni maksimum czasu! Nie ma lepszych testów niż własnonabiustne ;) !

Prawidłowo pracujący obwód wygląda tak:

 

Jak widzicie - pas obwodu nie jest "wypchany" przez ciało i cienkie gumki, co daje nadzieję ta no, że ten biustonosz będzie służył swojej właścicielce wiernie i nie będzie robił jej przykrych niespodzianek.

 

No. To się wywnętrzyłam i teraz mogę zacząć nowy tydzień ;)