O autorze



Sklep Internetowy NoszeBiustonosze.pl





RSS
środa, 28 grudnia 2011

Właśnie przyszła nieoczekiwana przesyłka od Krągłych Kaś:


 

Na karcie okolicznościowej dwie znajome, polskie buzie - Adriana i Aneta, z którymi miałam okazję spotykać się podczas prezentacji wcześniejszych kolekcji bielizny CK w Polsce.


 

A ja...za karę muszę chyba zacząć od nowa aerobiczną szóstkę Weidera, by w karnawale zmieścić się w moje sukienki ;)  Ale co połasowałam, to moje, no i w sumie - od czego jest bielizna korygująca, czyż nie?  ;)

 

11:51, renulec
Link Komentarze (8) »
piątek, 23 grudnia 2011

 

Nie mogę przecież tak sobie przed świętami zamilknąć. Nie tłumaczyłoby mnie nawet to, że  beztrosko obiecałam potomstwu pierogi w dwóch smakach (soczewica oraz kapusta z grzybami).

Ostatnimi czasy noszobiustonoszowe notki były dość obszerne, więc dzisiaj będzie krótko i węzłowato ;)


 

 

 

środa, 14 grudnia 2011

 

Onegdaj znalazłam w "sklepowej" skrzynce takiego oto maila:

 

Witam Panią :)

Czytam biz-perypetiowego bloga od ponad roku i bardzo gratuluję stylu, polotu i samozaparcia, bo wiem jakie uroki nasz piękny kraj przygotował dla chcących prowadzić własny biznes :)
Notki czytam z wielką przyjemnością a modele prezentowane na cudnej modelce [z uroczym męskim paskiem w jeansach :)] oglądam dużo chętniej, niż upozowane fotki katalogowe, jakie serwują nam producenci. Żeby tam chociaż było czasem stanik jeszcze widać :)

Ale oprócz porcji tego, co odebrane może zostać jako tona wazeliny, chciałam napisać w jeszcze jednej sprawie. Mam nadzieję, że jeśli mój pomysł się Pani [jej, z tym 'pani' to tak troche jak po grudzie, bo ja się emocjonalnie zżyłam z żywą istotą piszące te cudne notki :)] nie spodoba, to nie będzie Pani na mnie zła. Brońcie bogowie stanikowi, bo tacy na pewno są, skoro istnieje gdzieś Annoia, bogini rzeczy, które utknęły w szufladzie, nie chcę się narzucać. Ale pomyślałam, że zaproponować uprzejmie nie zaszkodzi.
Otóż wyniuchałam ostatnio, że w noszebiustonosze wystąpiła obniżka cen między innymi na moje wymarzone cudo. Odkładałam dzień kupna w nieskończoność, jakoś tak uspokajając mojego wewnętrznego bra-głoda, że są oba rozmiary, które noszę, nawet jak się jeden sprzeda, jest drugi, ciii, spokojnie, kupimy, ciii... Ale bra-głód nie chce już siedzieć pokornie za sałatą. Więc postanowiłam, kobaltowe Thrill Me, prezentujące swe wdzięki na cudnym sitku, musi być moje. Inaczej nie będe mogła spać po nocach.
Ale nim nabędę je drogą kupna, chciałam zaproponować znany naszym przodkom, stary dobry handel wymienny :) Jak pomysł się nie spodoba, to trudno, kupię jak normalny człowiek :).
Otóż ja się zajmuję tworzeniem biżuterii. Różnej, różnistej, w srebrze i miedzi, w kryształkach Swarovski i naturalnych kamieniach, gotowej i na indywidualne zamówienie. Może chciałaby Pani upatrzyć sobie coś czy to dla siebie, czy dla kogoś bliskiego. Albo może coś na zamówienie - ze srebra jestem w stanie zrobić absolutnie wszystkim, mini-biustonosz również ;) Ale oczywiście nie agituję, nie naciskam i w ogole śląc tego maila czuję się trochę jak natrętny Egipcjanin pod piramidą "kuuuup pan sfinksa, sfikns dobry!". ale mam nadzieję, że nie zostanę tak zrozumiana :)
Biżu moją można sobie pooglądać tu: http://darksdesigns.wordpress.com/
Więc jeśli coś przypadnie Pani do gustu i pomysł ogólnie się spodoba, to zapraszam - albo do odpowiedzi na tego maila, albo można użyć tego podanego na stronie. Jak pomysł się nie spodoba, to bardzo proszę tylko o info, żebym zdążyła rzucić się na Thrill Me, póki jest :)

pozdrawiam serdecznie -
Dark

 

 

Po nitce do kłębka, a "po linku" z bloga Dark trafiłam na blog sklepu Bukowiec  (produkty do wyrobu biżuterii), gdzie znalazłam kilka świetnych, bardzo przystępnie, ciekawie napisanych tekstów, które wyszły spod jej pióra. Serdecznie polecam tę lekturę, Dark ma prawdziwy dar do wzbudzania nawet w największym laiku-czytelniku żądzy wiedzy o kamieniach szlachetnych!

Zapyta ktoś niecierpliwie -  Ale co z tym barterem, no co, cooo?

Jasne, że się skusiłam!

Jako kobieta z krwi i kości nie jestem bowiem wyjątkiem. Naturalnie ulegam pokusom ;) A jeśli mam szansę i szczęście "ucapić" coś, co wpadło mi w oko od pierwszego wejrzenia - jestem w siódmym niebie. Tak więc w ten sposób stałam się posiadaczką przepięknego miedziano-onkysowego naszyjnika o mrocznej nazwie Dark Secret :

http://darksdesigns.wordpress.com/


Dark była tak miła, że na moją prośbę wydłużyła go nieco, zaś ametysty zastąpiła onyksami. Mogę teraz mówić, że zostałam właścicielką Najmroczniejszego Sekretu Dark ;) :



Kiedy otworzyłam przesyłkę od mojej barterowej kontrahentki okazało się, że razem z naszyjnikiem przybyły do mnie dwie niespodzianki -  kolczyki dla córki oraz bransoletka do mojego naszyjnika - ktoś tu chyba naprawdę mnie lubi :)  :


 

Dark naturalnie otrzymała w międzyczasie swoją kobaltową Thrill Me.

I chyba jest z niej zadowolona, bo rychło po wysyłce stanika dostałam od niej kolejnego maila, którego wstęp i zakończenie pominę, jednak TAKIM rozwinięciem podzielić się muszę. Każda właścicielka e-bizu powinna czytać sobie z rana takie pozytywne teksty na dobry początek dnia. Nie ukrywam, że podczas tej lektury moje ego zwyżkowało ;)

"W ogóle to chyba zapomniałam Ci napisać, że wygrałaś konkurs na absolutnie-najcudowniej-zapakowaną-przesyłkę-ever! :) Się poczułam dopieszczona jak lady na włościach, co zamówienie od prywatnej gorseciarki właśnie dostała ;) Oczywiście nie chodzi mi tu o porownanie Cię do prywatnej gorseciarki, tylko o to jakie urocze jest takie dopieszczenie klienta, żeby stanik byl zapakowany tak slicznie i starannie jakby był wartym garść diamentów cackiem. Wow, szacun ;) W ogóle Thrill Me jest boska, nie tylko dlatego, że jest niebieska [a to był jedyny powód, dla którego tak intensywnie jej zapragnęlam, halfów mam w szufladzie dostatek] - trochę mnie na początku denerwowała tym, jak mocno spłaszcza dół biustu [o ty malo jedna, moj cycek będziesz przemieszczać?! że co, że niby sam z siebie nie jest odpowiednio wysoko, tak, to mi probujesz powiedzieć?! chyba mój biust sam lepiej wie, jak się układać... - i tak dalej], ale trzeba przyznać, że efekt robi... spektakularny, zwłaszcza z profilu i półprofilu :D co wreszcie sama przyznałam i ochoczo potwierdził górny tester wzrokowy ;) Więc naprawdę jest super, jeszcze raz dziękuję."

Czym ja zadowolona ze "starego, dobrego handlu wymiennego"?

Wielce!

Mam niepowtarzalny komplet biżuterii, z którym pokochałam się od pierwszego założenia (a biżu ogólnie noszę mało, ponieważ jestem dość wybredna). Przy okazji poznałam kolejną fantastyczną kobietę, która realizuje swoją pasję, czyli  Dark - fajną, miłą, kreatywną, cierpliwą osobę (przypominam, że marudziłam trochę o wydłużenie naszyjnika oraz wymianę niektórych kamieni). Na dokładkę jej zainteresowania przekładają  się także na kierunek kształcenia (ochrona i konserwacja zabytków i dzieł sztuki). A poza tym - trzeba przecież popierać młode, zdolne, studiujące osobniczki, które biorą sprawy w swoje ręce i nie czekają jedynie na odrodzicielski cash-flow, czy nie mam racji ;) ?

Nie miałam na kim zaprezentować naszyjnika, więc padło na mnie.

Uprasza się uprzejmie by nie pytać, czy autorkę tego bloga nie rozbolał przypadkiem brzuch. Chciała tylko pochwalić się także bransoletką ;)


 
1 , 2