O autorze



Sklep Internetowy NoszeBiustonosze.pl





RSS
poniedziałek, 31 marca 2014

Do tej pory karty podarunkowe robiłam sama. Z lepszym lub (przeważnie) gorszym skutkiem.

W końcu powiedziałam sobie stanowczo - basta! Nadszedł czas, by obdarowana osoba dostała do łapki coś estetycznego, do czego rękę przyłożył profesjonalista, a nie partacz - amator ;)!

No i co Wy na to?

Papier ma perłowy odcień, czego niestety nie widać na fotkach, ale uwierzcie mi na słowo.

 

A poza tym - dobrego nowego tygodnia dla wszystkich!

piątek, 28 marca 2014

Ta pani przyjechała do Biłgoraja wczoraj ok godziny 14.00, pokonując uprzednio odległość kilkudziesięciu kilometrów. Jak często bywa w takich przypadkach - szereg formalności w urzędach oraz inne pilne sprawy uniemożliwiły jej dotarcie do mojego salonu przed godziną 17.00.

Jednak klientka, która wcześniej nie była u bra fitterki stanowi dla mnie zbyt łakomy kąsek, by dla niej nie zostać po godzinach ;) 

Jej biust (wbrew temu, co twierdziła, ha!) okazał się nadzwyczaj "łatwy" w obsłudze. Po ustaleniu rozmiaru (brytyjskie 32G) przyszedł czas na mierzenie. I...praktycznie prawie każdy podawany przeze mnie biustonosz leżał świetnie. 

Żałuję teraz, że na pomysł robienia zdjęć wpadłam pod sam koniec sesji brafittingowej, ale mam nadzieję, że kiedyś to nadrobimy, ponieważ Pani Kasia jest bardzo otwartą, bezpośrednią osobą. Do większości klientek nie "startuję" z propozycją robienia zdjęć,  gdyż po prostu obawiam się, że mogłabym je wystraszyć. Dla niektórych, szczególnie gdy jest to ich pierwsza wizyta w tego typu przybytku - kontakt z bra fitterką, a co za tym idzie przełamywanie pewnych barier, jest już i tak dużym przeżyciem ;)

Jednak na szczęście od tej reguły istnieją wyjątki i z tego powodu mogę pokazać dzisiaj światu, jak leży Obsession U (Alles Glamour) w rozmiarze 75H:

oraz kultowa Jaśmina (Panache) 32G:

Niniejszym dziękuję Modelce za cierpliwe pozowanie i zgodę na publikację wizerunku jej biustu, bo naprawdę szkoda by było, gdyby ten widok zachowała tylko dla siebie, prawda ;) ?

Jak podoba Wam się ten pierwszy bra fitting pani Kasi?

Wyszła ode mnie z iście wiosennym uśmiechem, jakiego nieustannie życzę także i Wam!

poniedziałek, 10 marca 2014

Wymyśliłam sobie, że jednym z wiodących elementów wiosennej witryny będą konewki. Jakież było jednek moje rozczarowanie, gdy rozpakowałam przesyłkę z hurtowni. Nie dopytałam i zostałam ukarana. Wzory na konewkach zostały umieszczone jedynie na jednej ściance:

Ech...Cóż było robić, walentynkowe klimaty powinny już były opuścić witrynę, musiałam więc szybko "główkować", w jaki sposób i czym ozdobić wolną stronę naczynia. Bo powiedziałam sobie, że konewki MUSZĄ być i kropka. 

W tym celu nabyłam w biłgorajskim Aldiku serwetki z podobnym, kwiatowym motywem:

Wycięłam róże i oddzieliłam warstwę serwetki zawierającą wzór od pozostałych warstw:

Umieściłam wycięty element na konewce:

I "przysprejowalam" zwykłym lakierem do włosów. Proszę, oto efekt:

A tak wygląda cała witryna:

Kwiaty są żywe (pierwiosnki oraz żonkile). Myślę, że pierwiosnki postoją jeszcze z tydzień i wymienię je na nowe. Cięte będę wymieniać raz na kilka dni. Na przykład w sobotę (Dzień Kobiet) żonkile zostały zastąpione goździkami:

W przyszłym tygodniu wrócę do typowo wiosennego kwiecia.

A co u Was słychać z poniedziałku? Jak Wam minął Dzień Kobiet?

Ja przez trzy godziny w pocie czoła mierzyłam panie podczas Sportowego Dnia Kobiet. Przez mój noszobiustonoszowy zakątek przewinęło się (mniemam - nie liczyłam)  ok 50 kobiet z Biłgoraja i okolic (choć były też świetne dziewczyny z odległego o, bagatelka, 100km Hrubieszowa), z czego dopasowanie jedynie kilku biustonoszy, w których przyszły było zadowalające :(

Niestety, widocznie moje staniki nie są aż tak medialne, więc jedynie na portalu Nowej gazety biłgorajskiej jest wzmianka o obecności Noszę Biustonosze na tym evencie. Cóż, na szczęście każda pani dostała karnecik z wypisanym swoim rozmiarem oraz "piersiówkę" i instruktaż, jak powinna zakładać biustonosz. Ja mam satysfakcję z dobrze wykonanej pracy. Wypada więc wierzyć, że ziarno padło na podatny grunt :)

 
1 , 2