O autorze
Instagram

Sklep Internetowy NoszeBiustonosze.pl





RSS
wtorek, 29 czerwca 2010

 

Rok szkolny zakończył się w piątek, a ja młodszej pociechy doczekać się nie mogę.

A, bo jutro gra na popisie w szkole (?!). Nie wie, o której wróci do domu, przecie to całe 50km, a w Zamościu tyyyle ciekawych rzeczy się jeszcze dzieje (Zamojskie Lato Teatralne, a Młoda na takie klimaty jak na lato właśnie;). Więc ten. Wróci "gdzieś tak jutro po południu albo wieczorem".

Ok, ok, a niech tam. Byle mi do 2-go sierpnia wróciła, bo pomykamy na pokaz Panache do Warszawy, właśnie potwierdziłam przybycie. Łatwo mnie tam poznacie. Będę się niepotrzebnie plątać przy takiej młodej, rezolutnej osóbce w kapelutku, ubranej na czarno i w stylu "mam w nosie wszystkie mody, jestem niezależną intelektualistką (ale z dobrze dobranym stanikiem!) i znam swoją wartość" ;)

 

 

20:36, renulec
Link

 

moja cierpliwość chyba też...

Gdybyście nie wiedziały - biznes to jest jakiś porządny handel - sieć sklepów stacjonarnych, własna masarnia, spedycja itp. Ja (tak przynajmniej odbieram mimowolne uwagi) zbijam bąki i wieczorami z nudów sprzedam sobie parę staników.

"Pani to pewnie ten sklepik mało czasu zabiera"? Usłyszałam kiedyś od pani prowadzącej.

A wczoraj, z czarującym uśmiechem skierowanym w moją stronę " w Biłgoraju można przecież w urzędzie skarbowym otworzyć sobie kiosk z akcydensami, a wieczorem staniki sprzedawać".

Haha. Ha. Paradne doprawdy!

Pominę milczeniem kwestię prawidłowości stanika pani. Pominę milczeniem markę staników przez nią noszonych, którą wymieniła, (taaa...Jedynie Słuszna Marka Po Obu Brzegach Odry;) i Nysy. Łużyckiej.

No, odreagowałam sobie tu i chyba czas na makijaż oraz podreptanie na ostatnie szkolenie.

Obiecuję, że postaram się trzymać język za zębami, ale nie wiem, czy mi się uda ;)

 

 

piątek, 25 czerwca 2010

 

Jakże ja się na dzisiejszych warsztatach pokażę?

Podejrzewam jamnika, kiedyś nakryłam ją, jak w kącie molestowała ramiączka mojego starego, czerwonego miękusa. Teraz dla odmiany uprowadziła czarnego triumpha, który służy mi wiernie podczas spotkań z kobitkami. Miękus z ogryzionymi ramiączkami powędrowal dawno do śmieci, jak zresztą wszystkie inne staniki w 75B, więc nie mam alternatywy.

I co ja, biedniuteńka, teraz na siebie poglądowo oblekę?  Na targ mam lecieć, czy jak?

Sońka, oddawaj triumpha, paszczaku! 

09:33, renulec
Link
 
1 , 2 , 3