O autorze
Instagram

Sklep Internetowy NoszeBiustonosze.pl





RSS
środa, 27 lipca 2011

 

tej bór daje :))

Oprócz tego może poczaić się chwilę na ambonie ;)

lub potropić jeleniowate :)

 

Wstawać, śpiochy!

 

poniedziałek, 25 lipca 2011

 

Nieodżałowany, uwielbiany przeze mnie Andrzej Zaucha śpiewał kiedyś:

„Pij tylko mleko, zakrywaj dekolt
a nie będziesz liczyć straconych lat!”

Jego charakterystyczne poczucie humoru oraz cięty dowcip nie straciły na aktualności pomimo upływu czasu :)  Jednak, niepomne życzliwych rad Pana Andrzeja – niepokorne polskie kobiety wciąż chcą eksponować swoje dekolty i wciąż mają z tym  spore problemy.

Największa zagwozdka to oczywiście określenie swojego rozmiaru, potem – dobranie odpowiedniego modelu biustonosza.

„Przecież to już wszystko!” – mógłby ktoś rzec z pełnym przekonaniem.

Otóż niestety  - nie :(

Niektóre panie narzekają dość często na dwie niedogodności - niezadowalający je kształt biustu oraz zarysowujące się (lub prześwitujące) pod bluzką sutki, których cienki materiał biustonosza nie jest w stanie ujarzmić.

Niejednokrotnie spotkałam się z opinią, że „stanik jest prześliczny, leży idealnie, ale niestety, nie mogę w nim nikomu się pokazać. Kiedy tylko robi mi się zimno – cały efekt stroju psują moje odznaczające się przez ten śliczny i lekki jak mgiełka staniczek - sutki!”. 

Chodz o taki efekt (modelka ma pod topem miękki, bezszwowy stanik):

Sporą część damskiej populacji krępuje, kiedy uwagę interlokutora zaprząta co innego niż meritum rozmowy ;)

Głowiłam się więc – jak temu zapobiec?  

Rozwiązanie nasunęło się samo – w ofercie jednej z zaprzyjaźnionych e-hurtowni bieliźniarskich znalazłam silikonowe osłonki na sutki. Początkowo podeszłam do nich sceptycznie, ponieważ nie bardzo byłam w stanie wyobrazić sobie – jakie „toto” ma wymiary, czy jest miękkie czy twarde (zdjęcie dystrybutorskie przekonywało do "twardości")  i jaki klej ma pod spodem (obawiałam się, że podobny do tego, który używa się do tipsów lub sztucznych rzęs). Zamówiłam więc na początku tylko parę kompletów.

Od pierwszego kontaktu z tymi osłonkami przekonałam się jednak, że:

- są wykonane z miękkiego, plastycznego silikonu, dobrze imitującego żywą tkankę (przy okazji - dla porównania wielkości osłonki, obok na zdjęciu poniżej położyłam trójrzędową przedłużkę):

- klej, który znajduje się pod spodem nie brudzi piersi, nie potrzeba też do odklejenia od niej osłonek żadnych specjalnych, dodatkowych  środków, zmywaczy itp.

- kolor – cielisty, zdaje egzamin, stapiając niemal (naturalnie - tylko wizualnie;) osłonkę z piersią.

Z tego, co mi wiadomo - osłonki te są produkowane obecnie tylko w jednym, uniwersalnym rozmiarze, który (kształt „kwiatek”) ma średnicę około 5,5 cm.  Przy sprężystym biuście i dopasowanej, cienkiej bluzce ich krawędzie mogą się lekko odznaczać.  Jednak nadal uważam, że warto sprawić sobie ten drobiazg, by szybko i bezproblemowo pozbyć się  wiadomego dyskomfortu:

 

Drugi problem - niezadowalający kształt piersi w miękkim staniku. Jak pokazała emipria - można go często (szczególnie w zakresie rozmiarowym 28/60- 32/70 A-D) rozwiązać za pomocą samoprzylepnych wkładek.

To taka „fajna sprawa na lato” - wkładki można bowiem stosować także do bikini. Do nich (do wkładek, nie do bikini;) podchodziłam też jak pies do jeża, szybko jednak przekonałam się, że i w tym przypadku - niepotrzebnie.  Są one termicznie modelowane, cieniutkie. Nie mają w środku tony gąbki (ich grubość to ok. 2mm) , do tego są miękkie w dotyku, nie tworzą na biuście twardej skorupy, a uginającą się pod naciskiem z zewnątrz, cienką ściankę, podobną do miseczki usztywnianego t-shirt bra.

Po wierzchu  wkładki  powleczone są klejem, który stabilnie   przymocowuje je do ścianki biustonosza:

Klej po „demontażu” wkładek ze stanika czy bluzki nie zabrudzi materiału , nie pozostawi na nim śladów.

Model wkładek, który mam u siebie w sklepie, to wkładki firmy Julimex, produkowane w rozmiarze A/B, C/D. Na zdjęciu wyglądają na dość wysokie (to ukłon producenta w stronę użytkowniczek staników, bluzek i sukienek wiązanych na szyi), jednak można je po prostu przyciąć nożyczkami do potrzebnej wysokości czy potrzebnego kształtu :)

Wkładki polecam szczególnie paniom, które upierają  się (znamy takie przypadki ;) przy ulubionym, całkowicie miękkim biustonoszu kąpielowym (często niestety - w rozmiarze konfekcyjnym) , a chcą  wymodelować kształt piersi, czy odrobinę  powiększyć je optycznie:

 

Albo po prostu nie mają ochoty na -----> taką przygodę ;)


 



piątek, 22 lipca 2011

 

O tym konkursie dowiedziałam się w zasadzie po czasie. Na szczęście organizator wydłużył termin nadsyłania zdjęć konkursowych do północy, do 20.07.2011, więc w burzowy wieczór tegoż jeszcze, ostatniego dnia konkursowego uczyniłyśmy na wielkiej prędce i w popłochu (pioruny strzelały!) takie oto zgłoszenie:

 

- Mamo, a jak twój sklep się w końcu "wypasie", to zrobisz mnie dyrektorem kreatywnym?

- Zrobię, zrobię. Ale nawet dzieci milionerów karierę zaczynają od najniższych stanowisk, możesz to tło przesunąć wyżej trochę?

;)

 

Artykuł przedstawiający wszystkie prace konkursowe znajduje się ------> TUTAJ (my pod szczęśliwą trzynastką zamykamy konkursowy pokaz).

Głosowanie odbywa się na Facebook-u -------> TUTAJ.

 

Gdybym tak wygrała te 100 darmowych przesyłek, to skakałabym do góry z radości przez tydzień (może przy okazji jakieś schudnięcie by z tego wyszło ;)!

 
1 , 2 , 3