O autorze
Instagram

Sklep Internetowy NoszeBiustonosze.pl





RSS
niedziela, 29 sierpnia 2010

 

 

 

 

Na moją grzeczną uwagę, że staniki są mało wyeksponowane, TŻ odrzekł chmurnie - ok, następnym razem Ty wdrapujesz się na  metrowy cokół, jedną ręką wieszasz staniki, a drugą przytrzymujesz się owada i łapiesz uciekające opakowania!

 

Nie wiem zupełnie, czemu się tak nasrożył ;)

 

Nie byłabym lokalną patriotką i entuzjastką roztoczańskich wędrówek, gdybym nie zadała Wam pytania -  gdzie byliśmy dziś rano?

 

Pozdrawiam niedzielnie, zdmuchując przy tym pył z sandałów

-Wasza pro-biuściasta Pyza  :)

 

 

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Oczywiście, z pewnością domyślacie się – co :)


Ale najpierw, z poniedziałkowego poranka, opowiem Wam historyjkę.  Z happy endem oczywiście!

***

Jakiś czas temu poznałam sympatyczny, 15-letni  biuścik. Właściwie – poznałam najpierw jego właścicielkę :)

Widywałyśmy się jednak do tej pory  zawsze   przelotnie, więc nie miałam okazji sprawdzić jak to u niej  jest  „z naszymi sprawami” (oczywista mam na myśli staniki). Ostatnio zgadałyśmy się w niewielkim, babsko-dziewczęcym  gronie.  Nie mogło zabraknąć więc tematu bieliźnianego oraz szybkich konsultacji. Stwierdzono, że jak już  jestem  pod ręką, to stanowczo trzeba mnie wykorzystać!

Cóż, napiszę Wam tylko tyle – nie wierzyłam, że 15-letni, młodziutki  biust może wyglądać tak tragicznie. Kiedyś nie bardzo mogłam sobie wyobrazić, co ma na myśli

Wera9954 w blogu „Miseczki”

określając swój biust jako „uszy spaniela”. Kilkunastoletni? Zwisający? Wydawało mi się to dość dziwne. Teraz wiem. Zdecydowanie.  Nie wierzyłam własnym oczom, a Wy będziecie miały trudniej, bo musicie uwierzyć słowu pisanemu.  Widok był, najoględniej mówiąc (pisząc)  -  przykry.

Biuścik  na pierwszy rzut oka bardzo niewielki, niestety -  autentycznie zwisający. Do tego bardzo smętnie. Na dokładkę  pokazowe, niemalże hodowlane,  bułki podpachowe. Kiedy ten smutny duecik zapakowałyśmy w dobrze dobrany stanik, okazało się, że moja młodziutka znajoma jest właścicielką całkiem sporego, już nie biuściku, ale – biustu!

Z wypiekami na twarzy oraz dwoma dobrze dobranymi biustonoszami w łapce,  pobiegła do domu.  Cała w uśmiechach i skowronkach.

A wczoraj, w dowód, cytuję  „dozgonnej  wdzięczności” dostałam ręcznie robione kolczyki.  Pozwólcie, że przedstawię Wam Korkowce, Liptonki i Filcaki  ( z samego ranka pobawiłam się trochę w aranżacje):


 

***

Od czasów, kiedy moja 12-letnia Pociecha podarowała mi kolczyki zrobione z miedzianego drutu i włóczki, nie miałam żadnej autorskiej biżu ;)

A teraz będę zadawać szyku, ha! Tylko nie wiem, jak długo.  Podejrzewam bowiem, że Liptonki mogą mi szybko zaginąć w tajemniczych okolicznościach :(

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Do sklepu dotarła niedawno nowa Georgiana (Masquerade) petal/black.

Po przemyśleniu jednak wydarzeń podczas i po sesji fotograficznej, zadałam sobie pytanie, czy aby nie miały tu miejsca działania dywersyjne.

No, bo to było tak:

- miejsce akcji - atelier noszebiustonosze,

- czas akcji - sobotni poranek, 14.08.2010,

- osoby - mła, czyli Renulec Psytrykający, Modelka oraz Georgiana, petal/black 30DD.


Modelka :
- młoda; biust jędrny, niekarmiący.

Wymiary modelki :
- pod biustem ścisło 64,5cm , pod biustem normalnie 70cm, w biuście 85cm.


Obwód zapięty od razu na środkową haftkę i dopiero wtedy modelka stwierdziła, że taki jej odpowiada, bo na ostatnią jest jej za luźno;  ramiączka odczuwała  jako bardzo wygodne, tak samo chwaliła miseczki wyścielone bawełną.
Poza tym modelka twierdziła, że tak, jak wcześniej pokochała Fifi z Ruby Pink, potem Tutti Frutti i mówiła wszystkim, że nie ma wygodniejszych staników nad Gossardy, tak teraz uwielbiać będzie bezkrytycznie  tę właśnie oto Georgianę za niesamowity komfort, który odczuwa po jej założeniu, bo, cytuję „właściwie jakbym wcale stanika na sobie nie miała”.
Trochę miałam kłopotów z mało profesjonalnym zachowaniem modelki. Po sesji zdjęciowej  musiałam ganiać za nią po domu. Umykała zręcznie, a następnie  z okrzykiem „mój ci on!” zabarykadowała się w swoim pokoju i nie chciała oddać egzemplarza testowego.


I jak myślicie? Od razu wyglądało mi to podejrzanie - modelka ociągała się przy pozowaniu, a w oczach jej czaił się chytry błysk...


 

 

 

 
1 , 2 , 3