O autorze



Sklep Internetowy NoszeBiustonosze.pl





RSS
środa, 11 stycznia 2017

Witajcie w 2017 roku!

Z wielką radością oznajmiam Wam, że przedwczoraj Noszę Biustonosze zostały uznane przez Fundację Promocji Karmienia Piersią za MLECZ - miejsce przyjazne mamie karmiącej piersią :D!

Mój butik jest pierwszym, świetlanym punktem w rejonie południowo-wschodniej Polski na mapie Fundacji i mam głęboką nadzieję, oraz mocną wiarę w to, że pierwszym z wielu :)

Przyznacie same, że miejsce, w którym kobiecy biust otacza się wyjątkową uwagą i szacunkiem z założenia powinno być przyjazne mamom, które karmią swoje dzieci piersią, prawda?

Już od dłuższego czasu nosiłam się z myślą, by zarówno prywatnie jak i zawodowo jednoznacznie odnieść się do kwestii karmienia naturalnego.

Wszystkim przecież wiadomo, że jeśli istnieją ku temu warunki (młoda mama bez przeszkody może i lubi (!) karmić piersią, a pokarm ten niemowlakowi służy) - to super! 

Przytaknie mi też zapewne każdy lekarz, doradczyni laktacyjna, położna, doula - nic zdrowszego, bardziej niekłopotliwego i prostszego w zakresie przygotowania odpowiedniego pokarmu dla niemowlaka mama nie jest w stanie mu zapewnić. 

Nie będę wgłębiać się w temat samego karmienia, ponieważ blogów, forów, portali  parentingowych w sieci znajdziecie całe mnóstwo. 

Jak napisałam na wstępie - dzisiejsza notka to mój stosunek do karmienia piersią, w tym (o laboga! ;) ) - karmienia publicznego.

W zasadzie już dopisek pod podtytułem powyższego, "mleczowego" dokumentu wyjaśnia moje stanowisko:

TO MIEJSCE W PEŁNI I ETYCZNIE WSPIERA MAMY KARMIĄCE PIERSIĄ ORAZ AKCEPTUJE JE W PRZESTRZENI PUBLICZNEJ.

 

Od zarania dziejów, bo już od epoki kamiennej, kobiety karmiły swoje niemowlęta w ten sposób nawet do 4., a nawet 6. roku życia! I, choć na przestrzeni wieków (a szczególnie po wynalezieniu mieszanek mleka modyfikowanego) podejście do karmienia naturalnego zmieniało się - ostatecznie zatryumfowała natura. Dzisiaj wszyscy naukowcy zgodnie twierdzą, że to przede wszystkim mleko matki zapewnia niemowlęciu zbilansowana dietę, a co za tym idzie - prawidłowy rozwój.

Wracając do przeszłości - nawet w Bazylice Watykańskiej na nagrobkach papieży widnieją malowidła kobiet karmiących piersią:

Foto: Hans Memling, Matka Boska karmiąca, 1480, olej na desce, Museum Van der Berg w Antwerpii

Wystawa "Maria Mater Misericordiae" w Muzeum Narodowym w Krakowie

 

Więc w czym my, jako społeczeństwo, widzimy dzisiaj problem?

Z czego wynika nasz brak akceptacji, empatii i tolerancji dla mam karmiących piersią w przestrzeni publicznej? Skąd tak skrajne postawy - od totalnej akceptacji w średniowieczu i epoce nowożytnej po niemalże ostracyzm w czasach współczesnych? Czy wiedziałyście, że bardziej gorszące od odkrytej, karmiącej piersi były dawniej odkryte nogi? 

Czym więc tłumaczyć dzisiejszą, skrajnie inną, ale bardzo popularną postawę społeczną, gdy nie akceptowana jest mama karmiąca piersią w restauracji, ale dziewczę w super-hiper-extra skąpej spódniczce mini - już tak ;) ?

Hej, nie chciałabym nikogo urazić, ale czy przypadkiem nie zmierzamy równym marszem i zbiorowo w kierunku jakiejś społecznej mega-hipokryzji?

Wcześniej wspominałam o papieżach. Ogromną przysługę wyświadczył mi niedawniutko Papież Franciszek. Tak jakby po prostu przeczuł, że jakaś-tam Renulec z Biłgoraja będzie notkę na temat karmienia piersią w przestrzeni publicznej smarować ;). Papież, jako głowa kościoła rzymskokatolickiego jest niekwestionowanym autorytetem moralnym dla miliardów ludzi na świecie. Nie ukrywam, że akurat tego pana lubię za jego bezpretensjonalność i swoistą niesforność  - czasem potrafi w kulturalny, ale bardzo jasny sposób wyrazić swoją opinię. Nie zawsze zgodną i spójną z powszechnie obowiązującymi w pewnych sferach trendami ;)

Otóż nie dawniej niż w ubiegłą niedzielę Franciszek podczas mszy w Kaplicy Sykstyńskiej, kiedy ochrzcił około 30. dzieci, powiedział do ich mam:

"Karmcie (...) swoje dzieci piersią. Nawet w tej chwili. Jeśli dzieci płaczą, to znaczy, że są głodne. Nakarmcie je. Dziękujmy  Bogu za dar mleka i módlmy się za te matki, które nie mogą karmić piersią, a jest ich niestety wiele". 

Podkreślam w tym miejscu, że gdyby media doniosły o tego typu wydarzeniu (oficjalnym niemal poparciu karmienia piersią w miejscach publicznych) przez głowę któregokolwiek z wpływowych kościołów - też zauważyłabym i przytoczyła tu ten fakt. Ważne jest bowiem, byśmy potrafili odnaleźć się i porozumieć ponad wszelkimi podziałami. Tym bardziej, że w przeciągu ostatnich kilku lat, gdy jako społeczeństwo straciliśmy kilkunastu wspaniałych ludzi, przywódców intelektualno-duchowych wielu z nas - zaczynamy odczuwać poważny brak autorytetów, w tym - moralnych. 

Jakakolwiek dyskryminacja mamy karmiącej piersią w przestrzeni publicznej jest dla mnie niezrozumiała i budzi u mnie ZAWSZE radykalny sprzeciw. 

Wobec powyższego namawiam i Was, moje drogie, byście do tego sprzeciwu przyłączyły się i przyczyniły do powstawania w naszym kraju kolejnych miejsc przyjaznych mamie karmiącej piersią. Na końcu notki podam przydatne linki. Na stronie Fundacji Promocji Karmienia Piersią łatwo znajdziecie zakładkę "kontakt" :).

Jeśli macie znajome zarządzające fajnymi miejscami, które mogą okazać się przyjazne mamom karmiącym piersią - podeślijcie im koniecznie link do tej notki lub link do Fundacji.

Bo jeśli my - kobiety, nie weźmiemy naszych spraw w swoje ręce - nikt tego za nas nie zrobi. Ani oczywiście - nie zrobi tego lepiej od nas samych ;)

A gdybyście kiedykolwiek były w Biłgoraju ze swoimi maluszkami - zapraszam! U mnie zawsze znajdzie się dla Was miejsce i życzliwość. Nawet w samym środku przestrzeni publicznej :D 

 

Przydatne linki podrzucam (aczkolwiek, tak jak wspominałam, jest to jedynie malutka kropla mleka, ekhm... informacji ;) w oceanie internetów :

- O karmieniu piersią na przestrzeni wieków

 http://www.pzp.umed.wroc.pl/pdf/2014/4/1/59.pdf

- Karmienie piersią w dawnych wiekach a dziś

http://kobieta.onet.pl/dziecko/zywienie/naga-piers-matki-karmiacej-w-dawnych-wiekach-a-dzis/j7hftj

- Papież Franciszek - Karmcie swoje dzieci piersią. Nawet w tej chwili.

http://babyonline.pl/papiez-franciszek-o-karmieniu-piersia-wazny-glos-w-dyskusji,aktualnosci-artykul,16778,r1p1.html

- Strona Fundacji Promocji Karmienia Piersią 

http://www.fpkp.pl/index.html

 

 

#karmieniepiersia #karmienienaturalne #brafitting #noszebiustonosze #fundacjapromocjikarmieniapiersia #mamotoja #mamaija #miejsceprzyjaznemamiekarmiacejpiersia #zdrowedziecko #zdrowybiust #brafittingbilgoraj #dopasujstanik 

13:34, renulec
Link Komentarze (2) »
wtorek, 22 listopada 2016

Klientka przytargała mi lidlową gazetkę. Z wypiekami na twarzy wskazała zdjęcie:

Zadumałam się...Biustonosz wyglądał jak jeden z modeli marki, na ktorej pracuję. Wiem, że Wonderbra (bo o niej mowa) miewa stockowe romanse ze sklepami outletowymi, ale żeby z Lidlem - pierwsze słyszałam.

Gazetka informowała, że biustonosz pokazany na fotce kosztuje jedynie 29,99zł i dostępny jest w czterech rozmiarach: 75B, 75C, 80B i 80C od poniedziałku 21.11.2016 do niedzieli 27.11.2016.

Zaintrygowana postanowiłam sprawdzić, jak daleko posunęła się marka Esmara (ona to bowiem stoi za lidlowym produktem) w czerpaniu inspiracji. Bo, że designersko posunęła się aż po horyzont - widać ;).

Przyznaję się Wam bez bicia - jadąc wczoraj po niego do sklepu miałam najszczerszy zamiar "zjechać" esmarową produkcję. Odsądzić od czci i wiary esmarowych konstruktorów, lidlowych kupców itd. Bo przecież im się należy! - myślałam.  Jak można społeczeństwu wciskać coś, co nie leżało nawet koło Najlepszego Straplessa Świata?

Tymczasem rychło przekonałam się po raz kolejny, że wszystkich rozumów to ja nie pozjadałam. Oj, nie!

I dzisiaj na pytanie zaprzyjaźnionej osoby "z branży" - czy nie boję się napisać, że Lidl zaproponował kobietom "niegłupiego" strapka - mogę odpowiedzieć  z uśmiechem - nie!

Bo ten strapek, jak na swoją cenę - naprawdę nie jest zły. Ma się co prawda nijak do Wonderbry, ale na jedną noc, jeden bal - przynajmniej trafnie dopełni stylizację. W każdym razie zrobi to o wiele lepiej niż osławione biustonosze-naklejki ;)

Jak zapewne już zauważyłyście - widać na pierwszy rzut oka, że jest to tańsz produkcja. Miseczka powleczona lycrą świeci się dość mało ekskluzywnie. Taka sama historia powtarza się przy obwodzie:

Na obronę Esmarki dodam, że od wewnątrz została podklejona szczodrze silikonem. Nie powinna się obsuwać:

Przy okazji macie podgląd na wnętrze miseczki. Słynne wonderbrowe "łapki" zostały tu zastąpione jednym elementem:

 

Fakt zbieżności i analogii obu modeli nie jest być może przypadkowy. Nie mnie to osądzać. Uznałam go jednak na tyle ciekawy, a przy tym zabawny i godny uwagi, że postanowiłam opisać to zjawisko. Nie jest to nowość w bieliźniarskim światku, że ktoś-komuś-od kogoś itp. Nie bez powodu na poważnych międzynarodowych targach czy pokazach bielizny zabrania się robienia zdjęć.

Jak mawia przysłowie - piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami. Czy polegać to będzie też na tym, że dobre chęci producentów w zaspokajaniu rynku (w przypadku Esmary, jak widać - rynku czterorozmiarowego ;) wkraczają dzisiaj nawet do spożyczwych dyskontów? Na przykładzie Tchibo widzimy, że można. Ja jednak uważam, że tak ważny element kobiecej garderoby jak biustonosz i jego dopasowanie wymaga nie tylko odpowiedniej oprawy i atmosfery, ale też odpowiedniego miejsca. I nie jest to z pewnością przejście pomiędzy drucianymi koszami w Lidlu ;) 

Żywię głęboką nadzieję, że za niniejszą notkę nie zostanę przez nikogo i nigdzie wezwana/wyzwana/pozwana*  ;)

 

 

- Wasza Renulec Tropiąca

 

 

*niepotrzebne skreślić

 

16:03, renulec
Link Komentarze (6) »
piątek, 11 listopada 2016

Prototypy mogłam oglądać już w listopadzie 2015, jednak na produkt finalny Kris Line kazał czekać dłuuugo. Z zapowiadanego czerwca 2016 zrobił się listopad.

"Cóż, pewnie dopracowują, dopieszczają"-myślałam. A im częściej natrafiałam na zdjęcia katalogowe czy "nabiustne" modeli pokazowych w sieci - tym większa była moja niecierpliwość.

Nie miałam złudzeń, że jakość krisowego sportowca będzie inna niż jakość produktu Panache Sport, który, jak zapewne same przyznacie - był prawdopodobnie jego inspiracją. W końcu, jeśli produkt jest tańszy o ok 100zł - nie oczekujmy, że zostaną dołączone do niego certyfikaty ze znakiem jakości Q (choć w zasadzie - czemu nie?) ;).

Większe moje nadzieje budziła konstrukcja, bo w końcu Polak potrafi, jeśli tylko chce, prawda? A w tym przypadku nie miałam zbyt wielu zastrzeżeń - biustonosz bardzo dobrze (może nawet aż za dobrze) zbierał z boków, fiszbiny przylegały idealnie i nie były ani za niskie, ani za wysokie. Kształt był do zaakceptowania, wygoda też.

Mierząc model próbny usłyszałam, że zauważone przeze mnie mankamenty jak nieprzekonująco trzymające na szwach nici czy dłuuugie ramiączka zostaną na mur-beton poprawione. Bo małomiskowość wielkodusznie z góry mu wybaczyłam, mając w perspektywie pracowanie na całej rozmiarówce. Zaufanie to podstawa wzajemnej współpracy a w końcu marce zależy na tym, by nowy produkt wypuścić na rynek z przytupem i z dobrą opinią. Zamówiłam. Co prawda bardzo asekuracyjnie, bo w obwodzie 75 do miski HH, 70 do GG i 65 do H, ale - zamówiłam.

Nie będę się długo rozpisywać. Nie chciałabym bowiem ani popaść w hurraoptymizm ani wypracować stanikowi złej sławy. Odnoszę jednak wrażenie, że, o ile nici na szwach trzymają mocno, ramiączka mimo wszystko mogłyby JEDNAK być krótsze. Ale co ja tam będę marudzić - w tym momencie mam co podać paniom, które patrząc na inne "sportowce" mówią "co? 250zł za sportowy biustonosz? Pani chyba żartuje?" :). Tańsza alternatywa nie znaczy przecież w każdym przypadku - gorsza. Uważam, że każdy towar ma swojego klienta a ja jestem jedynie skromną "dopasowywaczką", której absolutnie nie wypada w portfel klientkom zaglądać ;) .

Poza tym myślę, że rynek szybko zweryfikuje produkt i niezaleznie od tego - jakie jest zdanie materiałoznawców czy branżystów - udzieli nam precyzyjnej odpowiedzi na temat tego biustonosza w przeciągu najbliższych 8-10 miesięcy.

Ja pokładam w nim spore nadzieje. Kris Line to marka z tradycjami i bardzo dużymi zasługami dla polskiego brafittingu. Wierzę, że (jednak po drobnych poprawkach) krisowy "sportowiec" ma szanse zostać stałym elementem oferty tej marki. 

Poniżej Cindy w rozmiarze 75HH i ze spiętymi z tyłu ramiączkami:

Biustonosz sportowy CINDY marki Kris Line

Profil wypracowuje zaś taki:

Zapraszam Was do dzieleniem się swoimi uwagami na temat krisowego produktu, jesli gdzieś się z nim już spotkałyście. I jeśli naprawdę wszystkim nam zależy (a zakładam, że zależy) na tym, by hasło "Dobre, bo polskie" nie było jedynie marketingowym chwytem - róbmy to z obiektywną życzliwością. Jeśli biustonosz zasługuje na pochwały - chwalmy, jeśli potrzebuje poprawek - śmiało je sugerujmy. W końcu najbardziej cenimy sobie te firmy, które z uwagą słuchają swoich klientek i z ich postulatów oraz uwag wyciągają wnioski.

Obiecuję, że wszyściuteńkie Wasze komentarze przekażę Producentowi. 

Podaję też rozmiarówkę modelu Cindy:

 65 A-S

70 A-P

75 A-N

80 A-L

85 A-J

90 A-H

95 A-F

100 A-D

105 A-B

A jeśli ktoraś z Was przejeżdżałaby przez Biłgoraj i jest ciekawa polskiej myśli konstrukcyjnej w dziedzinie biustonoszy sportowych- niech wpada koniecznie do mnie na przymiarki :) !

14:26, renulec
Link Komentarze (2) »