O autorze








zBLOGowani.pl

społeczność

sobota, 24 marca 2018

Pierwszy raz biorę udział w Share Week. Genialna w swojej prostocie inicjatywa Andrzeja Tucholskiego - to blogerzy polecają innych blogerów. Zasady opisał tak jasno i sugestywnie (  --->tutaj  ) że aż sama się wzruszyłam. Racja - my, blogerzy jesteśmy dziwni ;).

Cieszę się, że od ponad 8 lat należę do tego świata.

A jeszcze bardziej się cieszę, że należą do niego:

STANIKOMANIA

sta_1 

Co ja się będę rozpisywać. #wszechmaniastanika #magiastanika #stanikintheair ;). Megablog o bieliźnie. Ciałopozytywność pełną gębą i pełnym (nomen omen) biustem. Takt. Klasa. Swoisty, niepospolity sznyt. Odwaga bycia sobą. Ujmująca osobowość. Kasia to mega  laska, często zaczynam z nią dzień. Kawy może nie być. Stanikomania być musi. 

GALANTALALA

                                            

Może i gruba, ale (choć czytam ją dopiero od kilku miesięcy) zwróciłam na jej tuszę uwagę niedawno, bo 

napisała o tym wprost w którejś notce. Osobowość nie ma przecież tuszy. Świetna tancerka 

(wiem, o czym piszę, w końcu jakieś-tam uprawnienia choreograficzne mam).

Chyba nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że dla niektórych dziewczyn jest objawieniem.

Zamiast zaszyć się w czwarty kąt (no, bo przecież gruba!) - ona ma czelność (!) bezczelnie cieszyć się życiem. I mieć POGLĄDY!  I jeszcze o tym opowiadać. PUBLICZNIE. No, doprawdy, szczyt wszystkiego! Uwielbiam.

 

MISTERWINTYDŻ

mister_1

Nie znasz Michała Kędziory - nie idę z Tobą do łóżka ;) ! Najlepszy znany mi męski polski bloger modowy. Jeśli potrzebujecie rzetelnej wykładni męskiego stylu - ten gość Was nie zawiedzie. Uświadomi różnicę pomiędzy brustaszą a butonierką oraz, że poszetka to nie jest rodzaj etui na okulary ;).  Ostatnio zrobiłam mały egzamin " z Kędziory" pani w jednym z męskich butików. Zdała. Bo znała :).

 

Szkoda, że można nominować tylko trzy blogi. Sądzę, że Autorzy wymienionych powyżej nawet nie podejrzewają, jak bliskie mamy relacje i ile czasu spędzam razem z nimi.

No i niech tak zostanie  ;)

 

 

 

 

Buź

- R.

 

 

 

#shareweek2018 #blogerzy #blogowanie #stanikomania #galantalala #mrvintage #czytambolubię

niedziela, 23 lipca 2017

Dzisiaj będzie trochę gorzko.

Po pierwsze - taki mamy klimat ;)

Po drugie - wkurzona jestem.

Po trzecie - protestuję.

 

W przeciągu kilku ostatnich dni odwiedziły mnie trzy dziewczyny, które prawie już za chwileczkę staną na ślubnym kobiercu. Każda przyszła do Noszę Biustonosze niezależnie od pozostałych, nie była to wizyta grupowa ;) Jednak po rozmowie z nimi mam jednakowe refleksje. Spowodowały one, że narosła we mnie wielka złość na...salon ślubny.

Wiem, że nie można wszystkich wrzucać do jednego worka. Nie chcę też nikogo piętnować.

Tym bardziej, że obecnie spora część salonów ślubnych podpisuje umowy ze swoimi klientkami na uszycie/sprowadzenie konkretnej sukni, więc przyjmuje się, że klientka jest w pełni świadoma, na jaki produkt się decyduje.

A tymczasem okazuje się, że niekoniecznie.

Postanowiłam więc streścić, z czym panie miały problem (w kolejnej notce podejdę do tematu w sposób poradnikowy). 

W zasadzie wszystkie trzy dziewczyny przyszły do mnie po biustonosz wielofunkcyjny. Tylko i wyłącznie po to. Plus "ewentualne określenie rozmiaru" (ewentualne!). Żeby była jasność - suknie były szyte w tym samym mieście (nie w naszym) jednak pewne szczegóły obsługi klienta powtarzały się jak na zasadzie kopiuj-wklej, więc jestem prawie pewna, że chodzi o jeden salon. Prawie, bo nie dopytywałam. Jestem w końcu brafitterką, a nie detektywem.

Panny młode miały pełne biusty, zakres rozmiarowy 70F-75G. Suknie z baaardzo głęboko wyciętymi plecam. Na dokładkę jedna PM miała odkryte ramiona.

I teraz UWAGA:

KAŻDA z tych dziewczyny usłyszała już na etapie przymiarek do sukni, że biustonosz nie stanowi żadnego problemu. Ponieważ istnieje taki cud, który spowoduje, że będą się cieszyć odsłoniętymi plecami, a do tego ładnym kształtem biustu i świetną stabilizacją. A cud ten zwie się STANIKIEM WIELOFUNKCYJNYM.

Zaintrygowana, dopytywałam, w jaki sposób ktoś wytłumaczył klientkom - jakie funkcje posiada taki biustonosz? Otrzymywałam odpowiedzi typu  - "kupi pani sobie prostą bardotkę z silikonowym tyłem" lub "taki biustonosz z krzyżakiem z tyłu".

Na takie dictum udałam się na ekspresową emigrację wewnętrzną. Mojej wyobraźni odmówiono wizy. Wróciłam i zafrasowałam się.

Brnęłam jednak w temat dalej. Dociekałam, czy któraś z pań próbowała oponować, że na jej biust  będzie raczej kłopotliwe kupić tego typu biustonosz? Owszem. Ta najbardziej zaniepokojona otrzymała uspokajającą odpowiedź, że nie ma problemu, salon posiada takie staniki u siebie.

Kiedy miały nastąpić ostateczne poprawki okazywało się ( w każdym z trzech przypadków), że niestety - ani salon, ani żaden sklep z bielizną nie jest w stanie zapewnić naszym bohaterkom odpowiedniego biustonosza. W ten sposób, opierając się na opiniach i poleceniach znajomych - trafiły do mnnie.

A ja...cóż. Po udzieleniu kobiecego wsparcia rozwiałam złudzenia każdej z pań. Bardzo lubię moją pracę i cenię sobie zaufanie,jakim obdarzają mnie kobiety. Znajduję się jednak czasem w  sytuacji, kiedy bezradnie rozkładam ręce. Owszem, zawsze szukam wyjść ratunkowych. Jednak same przyznacie - pas silikonowego obwodu w zestawieniu z suknią ślubną to mało estetyczny dodatek.

Wracając do tematu.

Po trzeciej wizycie wzięłam głęboki oddech. Policzyłam do 20 (po 10. nie było żadnego efektu) by przeszła mi złość. Daruję sobie też ocenę etyki pracy tego salonu ślubnego, zresztą chyba same już zdążyłyście się zorientować, że nie byłaby ona zadowalająca.

Postanowiłam w trybie przyśpieszonym wdrożyć akcję rekomendacyjną przybytków modowych na moim terenie. Moje osobiste polecenie takiego miejsca wygląda następująco:

W tym momencie moją rekomendację ( także w postaci naklejki na drzwi/lustro w przymierzalni) posiada jeden salon ślubny, jedno atelier krawieckie oraz jeden sklep odzieżowy. Właścicielki tych miejsc to osoby, które podczas pracy z kobietami poświęcają wiele uwagi biustowi. Są świadome, że tam, gdzie jest odpowiednia zakładka - właśnie tam jest miejsce na biust. Często "wyłapują" błędy w szyciu, doradzają odpowiedni model sukienki do figury. Jednym słowem - zwracają uwagę na wszystkie aspekty wybieranej przez klientkę stylizacji. Za to jestem im bardzo wdzięczna i właśnie dlatego postanowiłam je wyróżnić.

Są to:

- Galeria Mody Ślubnej Agness, Agnieszka Obszyńska, ul. Lubelska 11 w Biłgoraju,

- Atelier Krawieckie Lukrencja, JustynaMałyszek, ul. Kościuszki 61 w Biłgoraju,

- Sklep Odzieżowy państwa Nowackich, ul. Kościuszki 27 w Biłgoraju.

Nie wykluczam kolejnych rekomendacji, ale nie ukrywam, że nie mam zamiaru nimi szafować. Na moje zaufanie trzeba po prostu zasłużyć rzetelną obsługą klientek.

W odróżnieniu od salonu ślubnego wspomnianego w pierwszej części notki - właśnie te panie-właścicielki wspomnianych przeze mnie trzech kobiecych biznesów, często proszą swoje klientki, by zajrzaly do mnie na konsultacje brafittingowe przed podjęciem decyzji zakupowej. Nie dziwi mnie więc fakt, że przy tak odpowiedzialnym i etycznym podejściu do wykonywanej pracy, a co za tym idzie - do biznesu - KAŻDA z nich może pochwalić się mniejszymi lub większymi sukcesami w branży modowej.

Ciekawa jestem, jak pracują salony ślubne, pracownie krawieckie i sklepy odzieżowe w Waszej okolicy. Czy zauważyłyście w nich trend pro-brafittingowy? Czy raczej odwrotnie - po trupach do celu, i w myśl zasady - JZK (jak złupić klientkę)?

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Marka Panache - producent znanej wielu z Was bielizny zakończy niebawem II etap kampanii Modelled by Role Models - Nowy Wymiar Piękna. Pierwszy etap polegał na nominowaniu swojego kobiecego wzorca. Nominacje zgłaszały konsumentki - klientki sklepów z bielizną Panache. Organizator kampanii nie miał wobec nominowanym żadnych oczekiwań dotyczących wieku, rozmiaru biustonosza, koloru włosów ;) itp. Oczekiwano za to od nich nowego wymiaru w sensie metaforycznym. Wybór swojej kandydatki należało więc odpowiednio i solidnie umotywować. Na przykład wartościami tzw. wyższymi reprezentowanymi przez kandydatkę lub działalnością pro-społeczną, istotnymi osiągnięciami (m.in. zawodowymi) czy też ogólną postawą wobec ważnych wydarzeń mających wpływ na życie różnych społeczności.

Do II etapu przeszło 15 pań z różnych krajów, w tym - charyzmatyczna autorka świetnego, dobrze znanego nam wszystkim, czytanego od przysłowiowej deski do deski, polskiego bloga Stanikomania - Katarzyna Kulpa (pseudo artystyczne Kasica_k).

Pozostając z całym szacunkiem dla innych nominowanych pań - uważam, że autorka Stanikomanii jest bliska sercu i biustowi każdej dobrze "ostanikowanej" (a co za tym idzie - doceniającej pożytki wypływające z noszenia dobrze dopasowanego biustonosza) Polki. Jej zasługi dla polskiego brafittingu są niekwestionowane i śmiało możemy ją nazwać jego chrzestną matką. Stanikomania! to nieocenione źródło wiedzy nie tylko dla osób, które rozpoczynają swoją przygodę z dopasowaniem odpowiedniego stanika, ale też (choć zapewne wiele z nich oficjalnie do tego się nie przyzna ;) - dla profesjonalistek pracujących w brafittingowych przybytkach. Ja w każdym razie jestem ze Stanikomanią na bieżąco. Uwielbiam swadę, z jaką Kasica_k opowiada o nowych kolekcjach bielizny. Nieustannie podziwiam jej pracowitość, rzetelność informacji, ale też poczucie humoru i dobre oko do kolorów. Od ładnych kilku lat to właśnie Stanikomania jest jednym z moich ulubionych miejsc w blogosferze.

Byłoby więc cudnie, gdyby to właśnie Kasica_k dostała się do finałowej szóstki, zwiększając tym samym swoją szansę na zwycięstwo w tej kampanii. W jednej ze swoich niedawnych notek prosiła ona swoje czytelniczki o nominacje polskich brafitterek. Tymczasem los bywa przewrotny. Sama została nominowana :)

Ha! Bądźmy konsekwentne! Nie dajmy jej cieszyć się "na statycznie" swym matronowaniem medialnym polskiemu brafittingowi! Niech wsiada w samolot i hajda! Podbija w imieniu wszystkich Polek Anglię, zmienia bieg historii angielskiej branży bieliźnianej! Bo jestem pewna, że dzięki jej zwycięstwu w tej kampanii mamy szansę na światową rewolucję!

Aha, być może istotną i motywującą do oddania swojego głosu informacją jest taka, że każda osoba, która głosuje w kampanii ma szansę na wygranie całej garderoby użytej w sesji fotograficznej.

Jeśli chcesz więc przyczynić do zwycięstwa Kasicy_k (zostało nam tylko 4 dni!) , kliknij tutaj:

KASICA NA MIĘDZYNARODOWĄ INSPIRATORKĘ (nie mylić z konspiratorką) :D !

 
1 , 2 , 3